Projekt „Radosne przedszkole – mądry start”

Będę dzielnym przedszkolakiem

PAŹDZIERNIK 2018r.


TEMATYKA KOMPLEKSOWA

I. Dary jesieni.

II. Kolorowe warzywa i owoce.

III. Dbamy o zdrowie.

IV. Jesień w parku i w lesie.

V. Jesteśmy bezpieczni.

 

 

ZAMIERZENIA WYCHOWAWCZO- DYDAKTYCZNE

  • poszerzanie wiedzy przyrodniczej na temat grzybów, drzew liściastych oraz ich owoców (kasztany, żołędzie);
  • rozpoznawanie i nazywanie najczęściej spotykanych owoców i warzyw, jako źródła witamin;
  • rozpoznawanie drzew owocowych po owocach; wyjaśnienie znaczenia słowa sad;
  • rozpoznawanie i nazywanie wybranych warzyw; rozróżnienie ich za pomocą wzroku, dotyku, smaku, zapachu;
  • nabywanie umiejętności rozpoznawania i wskazywania swojego miejsca zamieszkania (domu, podwórka – bez nazywania ulicy);
  • rozpoznawanie budynku przedszkola z innej perspektywy (w czasie spaceru);
  • przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i zakazu poruszania się po drogach bez opieki dorosłych;
  • wprowadzenie kolorów sygnalizacji świetlnej i ich znaczenia w ruchu drogowym (czerwony, zielony);
  • rozwijanie logicznego myślenia podczas rozwiązywania różnorodnych  zadań, poleceń,  zagadek umysłowych;
  • przygotowanie do porównywania liczebności zbiorów,; określenia – dużo, mało;
  • wdrażanie do samodzielności w różnych sytuacjach pobytu w przedszkolu (rozbieranie i ubieranie się, spożywanie posiłków,  korzystanie z toalety);
  • spożywanie zdrowej żywności; warzyw, owoców, nabiału, picie kompotów, soków;
  • wyrabianie nawyków higieniczno- kulturalnych, związanych z higieną osobistą, higieny jamy ustnej, dostarczanie wiedzy o tym co sprzyja, a co zagraża zdrowiu.
  • rozwijanie kompetencji matematycznych poprzez tworzenie i kontynuowanie prostych rytmów ruchowych, słuchowych i graficznych;

WIERSZ I PIOSENKA


 

Piosenka „Malowała jesień”

 

 

1. Malowała jesień w parku wszystkie liście,

Na brązowo na czerwono, żółto i złociście.

Lala, lala, la, lala, lala, la 

Na brązowo na czerwono, żółto i złociście.

 

2. Przyleciała sroczka i usiadła z boku,

Przyglądała się jak jesień barwi wszystko wokół

Lala, lala, la, lala, lala, la  

Przyglądała się jak jesień barwi wszystko wokół

 

3. Wietrzyk to zobaczył i pędzi po lesie

Kolorowe liście zbiera i ze sobą niesie.

Lala, lala, la, lala, lala, la  

Kolorowe liście zbiera i ze sobą niesie.

 

Rymowanka

Jesień pora kolorowa,

Więc na spacer dobry czas.

Złota, bura, purpurowa,

do zabawy prosi nas.

 

Wiersz „Przed zimą”  A. Łada – Grodzicka

 

Przed zimą wiewiórka do dziupli się chowa.

I na przyjście zimy jest gotowa.

Zgromadziła orzeszki i inne zapasy

Na mroźne i trudne zimowe czasy.

 

 ARTYKUŁ DLA RODZICÓW

Są zdania, których rodzice lub opiekunowie nigdy nie powinni kierować do dzieci. Mogą wywołać u dziecka nie tylko płacz i frustrację, ale i konsekwencje na całe życie. Zaniżona samoocena, niskie poczucie własnej wartości to tylko niektóre z nich. Sprawdźcie jakich zdań nigdy nie powinno usłyszeć żadne dziecko.

        Dziecko rozwija się bardzo szybko, czasem nam się wydaje, że pewnych rzeczy jeszcze nie rozumie, ale to błędne założenie. Maluchy rozumieją znacznie więcej niż nam, dorosłym             się wydaje. Już jako niemowlęta reagują na swoje imię i odczytują ton naszego głosu. Doskonale wiedzą kiedy rodzice są radośni, zdenerwowani czy zestresowani. Nasze emocje udzielają          się dzieciom. A o zagrożeniach powinniśmy mówić już niemowlętom w okolicach 9. miesiąca życia. Powinny one wiedzieć np., że kubek stojący na stole może być gorący. Rozmawianie           z maluchem od początku i traktowanie go jak człowieka, a nie tylko jak dziecko spowoduje,          że w przyszłości możemy uniknąć wielu przykrych sytuacji i wypowiadania zdań, których nigdy nie powinno usłyszeć!

Współczesne rodzicielstwo

Rodzice starają się wychowywać dzieci najlepiej jak potrafią czytają, oglądają programy edukacyjne i biorą pod uwagę porady pschychologów dotyczące rozwoju i wychowania maluchów. Jednak są sytuacje, kiedy czują się bezsilni i wtedy mogą wypowiedzieć słowa, które zranią dziecko, wywołają jeszcze większy płacz i frustrację. Może się wydawać, że słowa te pójdą           w niepamięć i dziecko jak tylko się uspokoi zapomni o nich. Jednak nie zawsze tak się dzieje           i niektóre, zwłaszcza często powtarzane, zwroty mogą mieć poważne konsekwencje, takie jak: zaniżona samoocena czy niskie poczucie własnej wartości. Zanim zaczniemy krzyczeć na dziecko dajmy sobie chwilę na uspokojenie własnych emocji, a następnie postarajmy się porozmawiać       z dzieckiem!

Nie kocham Cię już...

Takie zdanie wypowiedziane do dziecka burzy całkowicie jego poczucie bezpieczeństwa.            Dla każdego malucha to rodzice są całym światem i najważniejszymi osobami, bezgranicznie         im wierzy i to przy nich czuje się bezpiecznie. Dlatego, jeśli nie chcemy tego zniszczyć nigdy nie wypowiadajmy do dziecka słów, że je nie kochamy bo np. było niegrzeczne, coś zepsuło lub źle się zachowywało. Czasem się zdarza, że rodzice używają miłości do dziecka jako karty przetargowej. Informując je, że jeśli nie będą grzeczne to przestaną je kochać. Takie zachowanie nigdy nie powinno mieć miejsca. Zadaniem rodzica jest troska o dziecko i okazywanie mu miłości, a karanie go takimi słowami nie jest żadną metodą wychowawczą!

Jesteś niegrzeczny, zły, brzydki...

Ocenianie dziecka w taki sposób przez pryzmat jednej sytuacji w której źle się zachowało sprawia, że umniejszamy jego poczucie wartości. Nawet jeśli dziecko narozrabiało wyjaśnijmy mu że tak nie można, jest nam przykro, że coś zepsuło i jeśli sytuacja tego wymaga wybierzmy karę odpowiednią do zachowania. Wypowiadając tego typu zdania musimy pamiętać, że dziecko buduje sobie w głowie obraz własnej osoby ze słów rodziców. Jeśli zamiast pozytywnych cech częściej słyszy te negatywne może to prowadzić do tego, że dziecko będzie nieśmiałe, niepewne siebie, a w konsekwencji ciężko mu będzie budować relacje z ludźmi w szkole czy później             w pracy.

Nie płacz, przecież nie masz powodu

Sam fakt, że dziecko płacze oznacza, że ma jakiś powód. Może to być konkretna sytuacja, kłótnia z innymi dziećmi, a może po prostu jest smutne - chce się przytulić i poczuć bezpiecznie. W takiej sytacji zamiast wypowiadania zdań, które sygnalizują maluchowi, że płacze bez powodu, a rodzice bagatelizują jego problemy, starajmy się poznać punkt widzenia dziecka na całą sytuację. Jeśli nie chce rozmawiać, pomóżmy mu się uspokoić i dopiero wtedy porozmawiajmy o powodzie płaczu.

Przyjdzie ktoś i Cię zabierze...

Straszenie dziecka nigdy nie było metodą wychowawczą. Najczęściej używają jej rodzice, którzy nie znają innych metod, są bezsilni w stosunku do zachowania dziecka i nie szukają sposobów     na rozwiązanie problemu, ale wybierają najkrótszą drogę jaką jest straszenie. Powodowanie lęków w dziecku przed obcymi lub przed konkretnymi osobami może mieć poważne konsekwencje. Straszone dzieci boją się ciemności, nie chcą same zostawać w pokoju, czują się nieswojo            w miejscach publicznych i panikują, jak tylko stracą z oczu rodziców.

Jak przyjdzie tata to zobaczysz...

Stawianie jednego z rodziców w roli osoby, która wymierza kary jest dla dziecka bardzo mylące. Kocha oboje rodziców tak samo i ciężko mu zaakceptować, że jedno z nich jest od rozpieszczania, a drugie od karania. Rodzice powinni budować szacunek na swój sposób, bez straszenia malucha.

Uspokój się!

Kiedy dziecko płacze lub krzyczy rodzice też są zdenerwowani, a gdy tracą panowanie nad sytuacją dzieci często słyszą, że mają natychmiast się uspokoić i przestać płakać. Oczywiście      po takim "rozkazie" płacz przybiera na sile i zamiast upragnionego spokoju mamy rozhisteryzowane dziecko. Rodzice powinni unikać tego typu zwrotów kierowanych do dziecka ponieważ powodują one skutek odwrotny do zamierzonego. Zamiast tego opanujmy najpierw swoje emocje, co też może nie być łatwe, a wymagamy tego od dziecka i następnie pomóżmy uspokoić się dziecku. Możemy przytulić dziecko, spokojnie wytłumaczyć mu, że ma prawo się denerwować i wskażmy inne sposoby na rozładowanie złości.

Nie możesz, bo nie!

Stwierdzenie to nie wnosi nic pozytywnego do relacji rodzic-dziecko. Pokazuje jedynie wyższość rodzica nad dzieckiem.  Dziecko uczy się, że to rodzic ma zawsze racje, bez używania żadnych argumentów. Takie zachowanie może mieć swoje konsekwencje kiedy dziecko będzie dorastało,    a rodzice nagle będą chcieli rozmawiać z dzieckiem. Wtedy może się okazać to trudne, w końcu nie nauczyliśmy malucha wspólnej rozmowy, gdzie obie strony przedstawiają swoje zdania i argumenty, ale pokazaliśmy tylko jedną słuszną rację, tę ze strony rodzica! Dlatego nie używajmy tego zwrotu, ale wyjaśniajmy każdą naszą decyzję w stosunku do niego, szczególnie jeśli czegoś mu zakazujemy.

 

 

 

 

Przedszkole Nr 7

"Bolek i Lolek" w Koninie

Wsparcie prawnicze dla rodziców:

Michał Majewski - Radca Prawny Konin

porady z zakresu prawa rodzinnego

62-510 Konin, ul. Kolejowa 30

tel. 63-242-14-67