Krzywe zęby to nie wyłącznie kwestia wyglądu. Nieleczone wady zgryzu mogą wpłynąć na mowę, oddychanie i zdrowie stawów żuchwowych.
„Wyrośnie" – to zdanie słyszy wielu rodziców, gdy zgłaszają lekarzowi pierwszego kontaktu obawy dotyczące zgryzu dziecka. W niektórych przypadkach to prawda – pewne nieprawidłowości korygują się samoistnie wraz z rozwojem szczęki. Jednak część z nich, nieleczona we właściwym czasie, wymaga potem znacznie bardziej rozbudowanej i kosztownej interwencji. Jak odróżnić jedno od drugiego?
Czym jest wada zgryzu?
Zgryz prawidłowy to taki, w którym zęby górne nieznacznie zachodzą na dolne, szczęki są symetryczne, a wszystkie zęby mają wystarczającą ilość miejsca w łuku zębowym. Wada zgryzu to każde odstępstwo od tej normy – zarówno dotyczące ustawienia poszczególnych zębów (stłoczenia, szpary), jak i wzajemnych relacji szczęki i żuchwy (zgryz krzyżowy, głęboki, otwarty, tyłozgryz czy przodozgryz).
Sygnały, które powinny zaniepokoić rodzica
- Dziecko oddycha przez usta (nie przez nos) – szczególnie w nocy lub w spoczynku
- Widoczna asymetria twarzy lub szczęki
- Przy zamkniętej buzi zęby górne i dolne nie stykają się wcale lub stykają się po jednej stronie
- Dziecko ssie kciuk lub smoczek po 3. roku życia
- Wyraźne seplenienie lub trudności z wymową głosek sz, cz, ś, dź
- Zęby mleczne wypadają znacznie przed lub po typowym czasie (5–7 lat)
- Bóle głowy lub szyi, trzaski w stawie skroniowo-żuchwowym
Skąd biorą się wady zgryzu?
Część wad ma podłoże genetyczne – przejmujemy wzorzec budowy szczęk po rodzicach. Jednak równie wiele jest nabytych: długotrwałe ssanie smoczka lub kciuka, oddychanie przez usta (często skutek przewlekłego kataru lub przerośniętego migdałka), zbyt miękka dieta nieprzyzwyczajająca mięśni żwaczy do pracy, a nawet zbyt wczesna utrata zębów mlecznych. To dobra wiadomość – bo to, co nabyte, można w znacznym stopniu skorygować.
Kiedy zacząć leczenie ortodontyczne?
Nie ma jednej odpowiedzi – zależy to od rodzaju wady. Zgryz krzyżowy tylny najlepiej leczyć już w wieku 4–6 lat, gdy wystarczy prosty, zdejmowany aparat noszony kilka godzin dziennie. Stłoczenia zębów stałych wymagają zwykle poczekania do około 12. roku życia i wyrznięcia wszystkich zębów stałych. Najważniejsze jest to, żeby nie czekać na „właściwy moment" bez konsultacji ze specjalistą – tylko ortodonta może ocenić, czy i kiedy rozpocząć leczenie.
Nowoczesna diagnostyka bez nieprzyjemności
Tradycyjne wyciski gipsowe – te nieprzyjemne masy wkładane do ust – odchodzą do przeszłości. Nowoczesne kliniki korzystają z cyfrowych skanerów wewnątrzustnych, które w ciągu kilku minut tworzą precyzyjny trójwymiarowy model uzębienia dziecka. Cały proces jest szybki, komfortowy i bezbolesny, co ma ogromne znaczenie dla małych pacjentów.
Artykuł przygotowano we współpracy ze specjalistą Konińskiego Centrum Stomatologii Centrodent

